Blog
Refleksje długodystansowca
długodystansowiec
długodystansowiec historyk książki, artysta, pro
55 obserwujących 61 notek 129996 odsłon
długodystansowiec, 6 grudnia 2015 r.

MAREK BARAŃSKI - JUŻ NIESKUTECZNY

A więc zadaję to samo pytanie środowisku KOD, jakie zadawała Olejnik i Kublik w Gazecie Wyborczej: Życiorys Barańskiego wam nie przeszkadza? Robienie chucpy wam nie przeszkadza? Manipulacja młodym pokoleniem Polaków wam nie przeszkadza? Zapomnieliście, co pisaliście o Barańskim? Jak zapomnieliście to przypomnę:

 

Otóż Marek Barański to symbol najbardziej obmierzłego dziennikarstwa - o ile to w ogóle można nazwać dziennikarstwem - Polski Ludowej. Zgodził się prowadzić "Dziennik Telewizyjny", czyli główne narzędzie propagandy PRL, w stanie wojennym. Bo - jak opowiadał "Gazecie" - partia na niego liczyła. DTV to nie był produkt dziennikarski, materiały powstawały poza studiem: w Komitecie Centralnym PZPR i MSW przy Rakowieckiej. A Barański ochoczo - sam to przyznaje - dawał im swoją twarz.

To właśnie Barański realizował w telewizji stanu wojennego "Rozmowę braci", czyli sfałszowaną przez SB rozmowę braci Wałęsów. Sam Barański przyznał, że tę rozmowy pilotowały: Biuro Polityczne i Komitet Centralny PZPR, MSW i MO. Barański: "To, co robiliśmy, niewiele miało wspólnego z normalnym programem telewizyjnym, a nasza praca z pracą autorską".

Ówczesny szef MSW gen. Czesław Kiszczak tak to pamięta: "Bodaj pułkownik Pietruszka prowadził i nadzorował tę operację. Taśmy były prawdziwe, z kilku źródeł, natomiast efekt końcowy to praca techników z radia, którzy przyszli z nożyczkami i klejem i z fragmentów rozmowy z braćmi zrobili potrzebną nam audycję radiową. Jest to jeden z przykładów obrzucania się błotem, nieprzebierania w środkach". Żeby nie było wątpliwości, Barański niczego nie żałuje: "Trzeba było mieć oko i słuch, żeby rozumieć w danym momencie ważną rację polityczną i być w tę rację zaangażowanym".

10 lat temu mówił Ewie Milewicz: "Zwalczałem waszą propagandę i w pewnym sensie nadal to robię. I jestem skuteczny".


Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,76842,11481675,Marek_Baranski__gwiazda__Dziennika_Telewizyjnego_.html#ixzz3tZKYBh4s

 

Gazeta Wyborcza 05.04.2012

"Tak po prostu" wyjdzie pod koniec kwietnia, na razie jest gotowy tzw. numer zerowy. Redaktorka naczelna Agnieszka Wołk-Łaniewska reklamuje pismo jako "płaszczyznę dyskusji o lewicy". Konkretne wskazówki dla SLD, co robić, by odzyskać dawną pozycję, daje wicenaczelny Marek Barański - twarz dziennika telewizyjnego, głównego narzędzia propagandy PZPR w stanie wojennym.

Szef Sojuszu tak mówił dziś rano w radiu ZET o nowym miesięczniku: „Bardzo się cieszę, że grupa ludzi postanowiła stworzyć pismo o charakterze lewicowym. Nam takich wydawnictw przecież brakuje. Kiedyś była »Trybuna «, której już dawno nie ma, więc z wielką radością przyjąłem tę inicjatywę”.

Olejnik się dopytuje: - Marka Barańskiego też?

Miller: - Oczywiście.

Olejnik: - Dziesięć lat temu mówił Ewie Milewicz: "zwalczałem waszą propagandę i w pewnym sensie nadal to robię i jestem skuteczny".

Miller: - Mówi prawdę.

Inni liderzy lewicy nie podzielają optymizmu Millera. Marek Borowski, b. wicepremier w rządzie SLD i b. marszałek Sejmu: - Nie sądzę, żeby to była skuteczna droga do odbudowy siły i wiarygodności Sojuszu. Dziś w tej partii nie ma żadnej myśli strategicznej, żadnych poważnych analiz, jest hucpa i populizm czystej wody. Nie sądzę, by Marek Barański i nowy miesięcznik byli w stanie to przełamać.

Sławomir Sierakowski, szef Krytyki Politycznej, do której pielgrzymują dziś politycy lewicy (m.in. i Aleksander Kwaśniewski i Janusz Palikot) mówi, że dla niego Barański to postać historyczna, która była po złej stronie mocy. - Widać Sojusz nie ma z kim budować swojego miesięcznika i dlatego działa wszystkimi siłami, jakimi dysponuje.

"Gazeta": - Do kogo może być adresowany ten miesięcznik, skoro jego głównym autorem jest gwiazda stanu wojennego? Sierakowski: Niestety, to bardzo smutne, ale elektorat lewicy ma bardzo krótką pamięć. Kto dziś pamięta Barańskiego? Dla rzecznika Sojuszu Dariusza Jońskiego, według którego Powstanie Warszawskie wybuchło w 1988 r., Barański żył przed Powstaniem Warszawskim!

Marek Siwiec, europoseł SLD nie chce komentować sprawy. - Ja nie metkuję ludzi - odpowiada krótko. - A o nowym miesięczniku się wypowiem, gdy przeczytam pierwszy numer.

"Gazeta": - Życiorys Barańskiego panu nie przeszkadza?

Siwiec: - Jak mnie pani pyta, czy podobała mi się zmanipulowana w stanie wojennym "Rozmowa braci", czyli nagranie rozmowy braci Wałęsów, które robił właśnie Barański, to odpowiadam: Nie, nie podobała mi się!


Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,76842,11487876,Marek_Baranski___nowa_bron_lewicy__Jego_przeszlosc.html#ixzz3tZGy2xzr albo tutaj

http://wyborcza.pl/1,76842,11487876,Marek_Baranski___nowa_bron_lewicy__Jego_przeszlosc.html 

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • Przecież ten cały cyrk Frasyniuka był zaplanowany pod zachodnie media aby można było...
  • Ten wpis powinien być zatytułowany bardziej biblijnie, np. "Miłosierny komornik" gdyż...
  • @Autor Kolejna zmiana i znowu wielu blogerów odejdzie od S24. Rosnącym problemem S24 jest to,...

Tagi

Tematy w dziale