Blog
Refleksje długodystansowca
długodystansowiec
długodystansowiec historyk książki, artysta, pro
55 obserwujących 61 notek 129996 odsłon
długodystansowiec, 16 listopada 2015 r.

ISALM, ŻYWA SKAMIELINA

 

„Podstawowe źródło konfliktu w nowym świecie nie będzie tkwiło głównie w różnicach ideologicznych czy politycznych. Podział ludzkości i dominujące źródło konfliktu będzie kulturowe. Narodowe państwa nadal pozostaną najbardziej znaczącymi aktorami na arenie światowych wydarzeń, ale główny konflikt w globalnej polityce pojawi się pomiędzy narodami i grupami innych cywilizacji. Zderzenie cywilizacji będzie dominowało globalną politykę. Linia tektonicznego przesunięcia pomiędzy cywilizacjami będzie wyznaczała linię walki, jaka nastąpi w przyszłości”. [tłum. moje]

Jest to cytat z artykułu profesora Harvardu Samuela P. Huntingtona opublikowanego w 1993 roku zatytułowanego „The Clash of Civilizations?”. Swoje przemyślenia Huntington rozwinął później w opublikowanej w 1996 roku książce „Civilizational Clash”, w której prognozował, że zakończenie zimnej wojny pomiędzy komunistycznym wschodem a zachodnimi demokracjami nie będzie ostatnim konfliktem na międzynarodowej arenie. Przewidywał, jak się okazało słusznie, że następny konflikt będzie konfliktem cywilizacyjnym pomiędzy kulturą islamu a cywilizacją zachodnią. Książka swojego czasu była szeroko dyskutowana i muzułmanie oraz sympatyzujące z nimi wszelkiej maści lewactwo oskarżało autora o antagonizowanie i antyislamskie sentymenty.

Z racji zawodu będąc historykiem i konserwatorem książki interesowałam się od lat kulturą islamu i wykonywałam islamskie typy opraw na zamówienia muzeów. Przeczytałam, co najmniej kilkadziesiąt różnych akademickich opracowań dotyczących islamskiej kultury jak i prace z dziedziny polityki i socjologii tamtego kręgu kulturowego. O artykułach prasowych nawet nie wspomnę. Moim ogromnym zdziwieniem było to, że poza paroma zupełnie nielicznymi akademickimi artykułami nie znalazłam nigdzie nawet zmianki o tym, co stanowi rzeczywistą przyczynę różnicy cywilizacyjnej pomiędzy chrześcijańską kulturą zachodnią a kulturą islamu. Różnicy, która absolutnie uniemożliwia jakiekolwiek pokojowe współżycie i znalezienie wspólnego języka. A jest to sprawa tak istotna, że bez jej zrozumienia nie można nawet mówić o jakiekolwiek znajomości tamtego kręgu kulturowego.

Co jest przyczyną nierównego rozwoju cywilizacyjnego pomiędzy światem islamu a światem chrześcijańskim? Odpowiedź jest prosta: słowo drukowane. Świat islamu przez ponad cztery wieki odrzucał druk. Tak, dobrze Państwo przeczytali. Drukarnie zaczęły się tam rozwijać dopiero w wieku XIX (i to nie możemy wrzucać do jednego worka wszystkich krajów islamskich a możemy tylko mówić o Turcji, Egipcie i Iranie, jako krajach najbardziej rozwiniętych), a studenci kairskiego uniwersytetu dopiero na początku XX wieku mogli zdobywać wiedzę z drukowanych podręczników.

Edward Gibbon w „Decline and Fall of Roman Empire” przytacza następującą historię: Kiedy arabska armia podbiła Aleksandrię w 641 roku, arabski generał wysłał posłańca do Medyny do kalifa Umara informując go o zwycięstwie i pytając co zrobić ze znajdującą się tam biblioteką. Otrzymana odpowiedź brzmiała: Jeśli są to księgi zgodne z nauczaniem Koranu, to są nam niepotrzebne i mogą zostać zniszczone. Jeżeli nie są zgodne z nauczaniem Koranu to są niebezpieczne i powinny zostać zniszczone. Ponoć generał zastosował się do rozkazu i miesiącami łaźnie aleksandryjskie ogrzewane były palącymi się manuskryptami. Historia ta jest zdecydowanie apokryficzna, ale oddaje podejście islamu do naukowych odkryć i filozoficznej spekulacji.

Nie zawsze jednak tak było. Złoty wiek isalmu trwający od VIII do końca XIII wieku na terenach iberyjskiej peninsuli, to okres intelektualnego rozkwitu islamu, który w znacznej mierze asymilował naukowe osiągnięcia podbitych cywilizacji. Można śmiało powiedzieć, że świat chrześcijański byłby pozbawiony greckiej myśli filozoficznej gdyby nie tłumaczenia pozostawione przez Arabów. Nie znalibyśmy Arystotelesa i pewnie nie powstałby tomizm.

Arabowie przyswoili sobie również zdobyte od Chińczyków umiejętności produkowania papieru i pierwsi oprawiali papier w formę książki, jaką znamy dzisiaj. To właśnie od rzemieślników z Al-Andalus świat nauczył się wyrabiać papier z lnu. Złoty wiek islamu kończy się jednak w 1492 roku po utraceniu Granady na rzecz Ferdynanda i Izabelli.

XV wiek obfitował w wiele wydarzeń i był wyjątkowo płodny. W 1455 roku wynaleziono magnetyczną busolę, udoskonalono astrolabium, co pomogło ustalać szerokość geograficzną, usprawniono budowę statków, co umożliwiło dotarcie do nowych lądów – Indii i Ameryki. Ale najważniejszym wynalazkiem XV wieku była ruchoma prasa Gutenberga, która umożliwiała masową produkcję książki. Prasa z ruchomą czcionką była w stanie wyprodukować 3600 stron dziennie. W porównaniu z pracą kopisty, który mógł w ciągu jednego dnia pracy wykaligrafować kilka stron było to ogromne osiągnięcie. W ciągu zaledwie kilkudziesięciu lat prasy drukarskie rozpowszechniły się we wszystkich znaczących miastach Europy. Ocenia się, że w ciągu 20 lat wydrukowano ponad 20 milionów tomów. W wieku XVI liczba ta gwałtownie wzrosła i szacuje się, że wydano pomiędzy 150 a 200 milionów egzemplarzy książek. Jak szybko i na jaką skalę rozwijała się sztuka druku może świadczyć to, że za życia Erazma z Rotterdamu  (1469 – 1536) jego książki stały się bestselerami i sprzedane były, co najmniej w ilości 750 tysięcy egzemplarzy. Reformacja, a z nią osłabienie monopolu kościoła, nie rozprzestrzeniłaby się w Europie gdyby tezy Lutra nie były powielane za pomocą druku. Proszę sobie wyobrazić, że tylko w przeciągu dwóch lat pomiędzy rokiem 1518 a 1520 wydrukowano ponad 300 tysięcy jego tez.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • Przecież ten cały cyrk Frasyniuka był zaplanowany pod zachodnie media aby można było...
  • Ten wpis powinien być zatytułowany bardziej biblijnie, np. "Miłosierny komornik" gdyż...
  • @Autor Kolejna zmiana i znowu wielu blogerów odejdzie od S24. Rosnącym problemem S24 jest to,...

Tagi

Tematy w dziale